„Teatr, którego nie ma” – Agnieszka Wojs


 

Teatr Nie Ma to w kulturalnym życiu naszego miasta zjawisko szczególne … Zrzesza ludzi z różnych środowisk – uczniów liceów, studentów, profesjonalnych aktorów, a ta mieszanka osobowości jest z pewnością kluczem do jego sukcesów.

 

Nie jest więc zaskakujące, że był wielokrotnie nagradzany na Przeglądach Małych Form Teatralnych, w Ogólnopolskich Festiwalach Studenckich Teatrów i innych przeglądach Oczywiście te osiągnięcia zostały wypracowane przez klata doświadczeń i pracy.

Na początku było…

… słowo i chęć. We wrześniu 1999 roku Karolina Mazur, uczennica IX LO w Szczecinie rzuca pomysł, że utworzenie teatru byłoby czymś, w co dużo osób z pewnością chciałoby się zaangażować. I tak to się zaczęło. Niedługo po utworzeniu grupy teatralnej „Nie Ma” do opieki nad nią została zaproszona Tatiana Malinowska – Tyszkiewicz, reżyserka teatralna, doświadczona absolwentka Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Moskwie.

Pierwszą premierą jest spektakl „Zabójczyni”, wystawiony w OFFicynie.

Od przedszkola do Hollywood?

Okazuje się, że Teatr Nie Ma to dobry początek dla osób, które wiążą swoją przyszłość z karierą aktorską. To „przedszkole” dla przyszłych adeptów szkół teatralnych. Podczas zajęć i prób do spektakli, młodzi zdobywają przydatne i cenne umiejętności. Poznają życie aktorskie „od kuchni”, uczą się pokonywać tremę związaną z występami.

Wojtek Sandach, absolwent IX LO w Szczecinie, właśnie tak zaczynał. W Teatrze Nie Ma występował przez pięć lat, potem wyjechał na studia do Szkoły Teatralnej w Krakowie. Po zdobyciu dyplomu wrócił do naszego miasta i obecnie można go zobaczyć na deskach Teatru Współczesnego.

Teatr Nie Ma miejsca… nie ma!”

Zanim podopieczni Tatiany Malinowskiej – Tyszkiewicz na stałe zagnieździli się w Akademickim Centrum Kultury, tułali się po Klubie 13 Muz czy Miejscu Sztuki OFFicyna. Można było ich oglądać w Piwnicy przy Krypcie i Teatrze Krypta, w których do tej pory gościnnie występują z różnymi spektaklami, takimi jak „Wychowanie do życia w rodzinie – lekcja trzecia” czy „Lennie”.

Z czym do ludzi?

„Nie Ma” jest inicjatorem cyklicznego Festiwalu Teatrów Niezależnych Pro-Contra, znanego wcześniej pod nazwą „Goło i wesoło”. Organizuje festiwal „Teatr w stodole”, odbywający się w Nastazinie. Podczas kilkudniowych warsztatów powstaje spektakl końcowy, prezentowany lokalnej publiczności. Imprezy te mają na celu przybliżenie zainteresowanym zjawiska teatru, jak i również podszkolenie młodych adeptów w grze aktorskiej. W przedsięwzięciu bierze udział wiele zagranicznych teatrów. W 2010, podczas ósmej odsłony Pro-Contry, mieliśmy okazję gościć grupy z Rosji, Niemiec, Czech, Belgii czy też Ukrainy, a z każdym rokiem konkurs zyskuje na popularności.

Różnorodność

Teatr Nie Ma to można nazwać offowym, niszowym. W jego repertuarze chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Od lekkich i przyjemnych komedii, np. „Fachowcy” przez pantomimiczne przedstawienie „Sny”, po opowieść o miłości i zazdrości „Eurydyka”. Spośród gamy około pięćdziesięciu spektakli, jest wiele nagrodzonych pozycji, warto chociażby wspomnieć o Grand Prix dla „Nie macie państwo przeciągów?” podczas II Ogólnopolskiego Przeglądu Teatrów Społecznych i Niszowych „Epizod” w Krakowie.

Jak to napisała Tove Jansson w „Lecie Muminków”: Teatr jest najważniejszą rzeczą na świecie, gdyż tam pokazuje się ludziom, jakimi mogliby być, jakimi pragnęliby być, choć nie mają na to odwagi, i jakimi są. Właśnie teatry offowe są bodajże najlepszym odzwierciedleniem marzeń o pożądanym ideale człowieka.

 

Agnieszka Wojs
wSzczexinie.pl

Go to Top