Dla Szymona Roszaka w dwudziestym pierwszym maju życia.

 

 

[to dla roszaka]

 

to warszawski deszcz
z oczu twoich spływa
za ziemią Dobrą
za jej polem zalanym
nie raz

tu w Szczecinie
bliżej nam do Kołobrzegu
w niejednym miejscu go
znajdziemy
nie raz

ale droga lotu
z gniazda rodziny
to upadek i radość
więc wracaj tu Ptaszyno
nie raz

~I.K.

 

Roszaczku kochany, Szympkiem zwany
Za parę lat, jak wiesz, się spotkamy.
My na kanapach, przed nami kamery
I pogadamy sobie w oczy cztery.
Pośmiejemy się jak to kiedyś było,
I dokąd nas to zaprowadziło.
Na koniec krzykniemy „Buziaki Tatiana”
I wyskoczymy razem na Szeridana.
W PESa pykniemy, szluga zjaramy,
Będziemy też wpadać na obiad do „Mamy”

Już niedługo będzie jak chcemy
A teraz pamiętaj – w wakacje ..jemy!

~T.O.

 

Chciałbym zacząć z grubej rury
Lecz Dorotka znów sie wkurzy
Bo dla szczerych życzeń z serca
Na fanpagu nie ma miejsca
Tak więc Szymciu mój Ty drogi
Zdrowia, szczęścia, zapomogi
Dykcji, diety, pomyślności
Super ocen i miłości
Osiem sylab, dziesięć wersów
Nuda straszna, brak dystansu

Druga zwrotka będzie szczera
Wódki, hajsu, frytburgera
roli super-bohatera
Koksu, kobiet, menagera
Niech Ci troska nie doskwiera

Ma to wszystko być na stronie
Sprawcie radość Pataszonie

~M.W.

 

Dla Szympka:
Bulbasku, obyś zawsze delektował się życiem jak najlepszego sortu szynką. Jop jop :-D

 

Szymku! wszystkiego co najpiękniejsze, wielu szalonych chwil w jak najlepszym towarzystwie! tj. zapraszamy i polecamy:D Spełnienia:*

 

 

 

Wracaj szybciutko i szczęśliwie w rodzinne strony, z chęcią Cię przyjmiemy, nawet gdy będziesz, sławny, bogaty i uczony…

 

 

WIELKI ZBIOROWY CMOK, SZYMPKU!