Zwariowana litania na cześć Krzysztofa Stępnia, który 14 marca obchodzi urodziny!

 

Dla Złotego Krzysia, aktora i dandysa, dla najlepszego, najukochańszego, najuczuciowskiego (jakkolwiek się to pisze) chłopaka pod Słońcem!

Ukochany nasz Krzysztofie, mistrzu mody i urody! Maszynowy mistrzu! Kochany nasz Ojcze Dyrektorze! Krzysiu! Krzysiuniu!

Standardowo:

Happy Birthday Cristoph!  Wszystkiego najlepszego, Wszystkiego Najlepszego Staruszku na 18 urodziny! (w końcu legalny alkohol :D )

100 lat Kochany!  choć 100 lat nie wypada życzyć,  by nie wyjść na sknerusa – więc 200 lat w Teatrze lub innych przedsięwzięciach, których niE Ma zbyt wiele.

Spełnienia najskrytszych marzeń!

Dużo ruchu!

Szaleństwa!

oraz zasłużonego odpoczynku!

Konkretniej:

Aby zawsze starczyło Ci sił do pomocy :)

Żeby nigdy buty Cię nie obcierały, a koszula się nie gniotła.

Niechaj sukces i Twa mądrość idą w parze tak, jak do tej pory.

Byś był zawsze sobą… byle nie za bardzo ;)

Twardych kości w tych czasach starości! :)

Uczuciowo:

Miliony miłości! Przede wszystkim męża, i miłości na całe życie…

By Ci zawsze było cieplutko i byś szybko mógł kogoś przytulić!

Z nadzieją:

Niech Ci Miasto hojne będzie! :) )

Żebyśmy mieli teatr jak Santiago (w pięknym budynku, z piękną sceną, pracowniami i zapleczem), konsoletę jak w Warszawie (gdzie światła ustawiasz jednym palcem), a Ty, żebyś był Dyrektorem nie z nazwy, a zza biurka (co zarabia i wydaje pieniążki ze swojego pięknego biura).

Z podziwem:

Dziękujemy za każdy dzień naszej pracy, i wszystkie lata Twojej obecności, dzięki której możemy być! I że dzięki Tobie nasze „być” brzmi dumnie!

I pamiętaj:

Praca się opłaca.

A ONA… umarłaby bez Ciebie. I to w sposób nienaturalny.

 

Na koniec, z ogromną, niekiedy skrywaną głęboko, ale szczerą miłością:

Musisz wiedzieć, że uroczo wyglądasz w krawacie!

Na przyszłość:

Zdolności odpuszczenia, rzucenia roboty na chwilkę i cieszenia się błękitem nieba

i oby kolejny rok był jak Bal u Profesora Bączyńskiego :)

Na poważnie:

Całus w łokieć :P

 

 

Niech Ci się szczęści i żebyś nadal radośnie z nami hasał
od hiszpańskiego morza po nastazińskie lasa! :*

 

I jeszcze raz:  dużo szczęścia i radości…  życzą kumple prości
z Zespołu „nie ma”!

i Kochanka

 

 

Personalnie:

Serdeczne życzenia dla Krzysia z „nie ma” za złote serce i pomoc w rozterce…;)
~rodzice niemaczki z Krzysiowej paczki (czyt. Mama Dorotki – przyp. red.) 

Dużego Cycusia, suchej pieluchy i żeby Cię jak najwięcej nosili na rękach.
~Wojtek Kołakowski